Stuknął nam razem rok, szybko co?

i teraz

To niezły kawał czorta z lasu ale strasznie kochany. W sumie z nią tez zrealizowalismy przez ten rok to co planowaliśmy, mimo iż nie zawsze inne czynniki nam sprzyjały.

Mamy juz za sobą pierwsze siodłanie, w sumie powoli bardzo przygotowujemy się do tego że będziemy małpkę zajezdzać na wiosnę.
Miałam pewne wątpliwosci czy nie czekac ale tak jak to zaplanowałam i jak mądrzejsi mi doradzili wiosną czas zacząć.
Zwłaszcza ze na 2009 i tak nie ma w planach ze koń pod jezdzcem w 3 chodach będzie się poruszal. Za to wiadomo ze chcemy to zrobić na kantarze sznurkowym i na jednej linie. Czy się uda? Czas pokaże.

Było bardzo spokojnie, w sumie myslę ze głownie dlatego ze dobra jest baza. Koń dobrze przygotowany na kolejny etap, dobra komunikacja, przywodztwo i duuuzo miłości.
W sumie miałam pewne obawy jak może być ale Czapla nas naprawdę zaskoczyła.

Holda ma się rewelacyjnie, ale o niej za kilka dni. Bo na raz zdecydowanie za duzo zdjec by było;]

Jeszcze na odchodne trochę hucki