konisiefajowe blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 1.2009

    W sumie tak sobie pomyslalam ze ja zawsze jestem z Holdy zadowolona, z tego jak nam się układa. Zmiana o 180 stopni wyzwoliła we mnie wręcz niesamowite zadowolenie z tego jak nam się układa. I tak sobie mysle ze dobrze, bo o to chodzi by i koń i jego ludź byli zadowoleni.
    My cały czas w fazie obijanie się kontra zrywy do pracy. Głownie z ziemi. Choć z siodła tez jakieśtam nowe rzeczy dłubiemy – chody boczne na luźnej linie, dziewięciostopniowe cofanie i przejscia, przejscia i jeszcze raz przejscia.

    Holda czasem ma inne wizje – głownie wynikające z braku spożytkowania częstszego energii które się objawiają tak

    Ta sytuacja dała mi w sumie wiele do myślenia, tak naprawdę kiedys zawsze mi się wydawalo ze jak kon zacznie cudowac to na kantarku to kaplica. A tak naprawdę okazuje się ze to nie ma znaczenia, ze wędzidło i kontakt w takich sytuacjach nic nie zmieniają. Bo tak naprawdę tak jak ładnie powiedziano ze trzeba panowac nad konską głową a nie nad jego połtonowym ciałem.
    Ja nie spadłam;]

    Ostatnio powoli eksplorowałyśmy tez temat liberty i naprawdę byłam pod wrażeniem jak się dogaduję z Holdą i jak fajnie ona mnie czyta a ja ją.

    Kolejną fajną rzeczą ktorą zaczęłyśmy robić jest ciąganie przedmiotów. Rozłożone na czynniki pierwsze, najpierw dośc opornie i podejrzliwie a potem coraz fajniej, ale podejrzewam ze po prostu moja wina ze linka trochę za krótka była.

    To tak w skrócie co u nas i co porabiamy a tak ogolnie czekamy na ocieplenie i lepsze podłoze, bo dzis to tylko na łyzwach mozna jezdzic…

    Stuknął nam razem rok, szybko co?

    i teraz

    To niezły kawał czorta z lasu ale strasznie kochany. W sumie z nią tez zrealizowalismy przez ten rok to co planowaliśmy, mimo iż nie zawsze inne czynniki nam sprzyjały.

    Mamy juz za sobą pierwsze siodłanie, w sumie powoli bardzo przygotowujemy się do tego że będziemy małpkę zajezdzać na wiosnę.
    Miałam pewne wątpliwosci czy nie czekac ale tak jak to zaplanowałam i jak mądrzejsi mi doradzili wiosną czas zacząć.
    Zwłaszcza ze na 2009 i tak nie ma w planach ze koń pod jezdzcem w 3 chodach będzie się poruszal. Za to wiadomo ze chcemy to zrobić na kantarze sznurkowym i na jednej linie. Czy się uda? Czas pokaże.

    Było bardzo spokojnie, w sumie myslę ze głownie dlatego ze dobra jest baza. Koń dobrze przygotowany na kolejny etap, dobra komunikacja, przywodztwo i duuuzo miłości.
    W sumie miałam pewne obawy jak może być ale Czapla nas naprawdę zaskoczyła.

    Holda ma się rewelacyjnie, ale o niej za kilka dni. Bo na raz zdecydowanie za duzo zdjec by było;]

    Jeszcze na odchodne trochę hucki


    • RSS