konisiefajowe blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 4.2008

    Ostatnio znow wrociłam do tematu koniobowości, i nagle doszłam do wniosku ze zupełnie inaczej rozumiałam pewne kwestie.
    Wrzucam wykresy kazdej z nich, takie jak ja je postrzegam, kazda inna a w sumie dosc podobne.



    O ile z Czaplą wydaje się prosciej obrac strategię jak podejsc do zabaw z nią o tyle z Holdą ciągle odkrywamy kolejne warstwy tego jaka jest.

    Czapla coraz fajniej sobie radzi z grami, coraz bardziej kuma o co chodzi i kto kogo przestawia.


    Z racji tego ze jest juz „duzą babą” dostała tez dereczkę,w ktorej wygląda jak sport kucyk hehe


    A ze ciekawski z niej kucyk musiała sprawdzic czy aby fajna ta nowa derka;]

    A co u Holdy?
    Powoli wkraczamy na dwojkowe rejony, zaczynamy przejscia w dół w okrązaniu i zmiany kierunku. Niestety po raz kolejny przekonałam się ze trzeba rozkładac rozne sprawy na czynniki pierwsze  wrociłam  do przyciągania.
    Sporo frajdy było tez dzięk pachołkom szumnie przez mnie nazywanych keglami;]
    Ostatnio Holda ma dosc skrajne nastroje od takiego „uuu bedziemy biegac” do totalnie zamulonego „yyy to na pewno do mnie mowisz bo mi sie nieeeee chceeeee okropnieeee”, w związku z tym wyprobowałam m. in. strategię Pata na chody boczne w kłusie wzdłuz całego płotu – koń z miejsca stracił chęci na szaleństwa;]














    I to tak w skrocie co u nas.
    Pozdrowionka

    W końcu taka wyczekana przyszła, a ja znow opusciłam się w pisaniu. Potem juz nawet był czas ale nie było nastroju bo pozegnałam naszego kochanego grubego psa.
    Co u nas słychac? Bardzo dobrze, choc jak to się mowi „nie zawsze pierwszy maja;]”
    Czyli przezylismy Czapli bunty przy rozczyszczaniu i poznalismy diabelską naturę kucyka;]
    Do tego okazało się ze jest baaardzo ciekawski, my zartujemy ze jest „interaktywny i multimedialny” hihi






    Jesli chodzi o pracę z ziemi to nawet niezle nam idzie aczkolwiek Pluszak czasami zaskoczyc potrafi, jak chociazby tym ze wbrew temu co na co dzien człowiekowi się wydaje ze konie się poruszają w przod, tył i na boki mozna tez poruszac się w gorę;]
    Ogolnie naturę ma taką ze jak pasuje to do rany przyłoz, a jak się cos nie podoba to probuje pokazywac rogi.
    W ramach „oswajania” dostał swoje pierwsze ochraniacze – w ręku nie wywołały zdziwienia ale luzem spowodowały ze koń zamienił się w raka i poruszał tylko i wyłacznie w tył. Więc został uratowany;] a my mamy kolejne zadanie.

    Pies tez ma się dobrze, dalej agilitujemy się choc ostatnio była przerwa z powodow ui mojego nastroju grypy.


    Ostatnio był dla mnie wielki dzień. Po prawie 3 latach strachu opuszczenia zamknietej przestrzeni ujezdzalni poszłam z Holdą na spacer na okoliczne łąki. Dla wiekszosci to zadne ajwaj, ale ja po terenach na Holdzie skutecznie przekonałam się ze wtedy ani nie czuję się komfortowo ani bezpiecznie. Bo koń odpalał do przodu a ja tylko myslałam „jak się tym hamuje”.
    Wyjechałam więc na łaki. Na sznurkach, bez wędzidła. Ostatni raz wędzidłowy był chyba 10 miesięcy temu!!! jak ten czas leci!!!
    Było super, koń luźźny, giął się ładnie, nie miał wątpliwosci ze mamy stępowac.






    Konie chyba tez czują wiosnę;] takie przynajmniej mam wrazenie;]


    Pozdrawiamy zatem wiosennie!!!


    • RSS