konisiefajowe blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 11.2007

    Tytuł taki bo kiedys przypomina mi się zdjęcie zamieszczone przez Teodorę – mały rudy kucyk w boksie angielskim, wokoł sniezyca, płatki na chrapkach. Jakies taie ciepło biło z niego.
    I mi dzisiaj ciepło jakos, w srodku.
    Mimo różnorakich zawirowan dzis jest dobrze.
    Piesa chwilowo wcina Echinacee i inne cuda bo jakies kaszelki były, ale humor jej dopisuje i chce szalec, no i zdecydowanie chce do szkoły. Śniegiem totalnie zafascynowana, zaaferowana, szalała i się cieszyła ze takie smieszne białe cos w takiej ilosci.
    Wrzucam parę zdjec – Krusioła Agilitowca hihi z pozdrowieniami dla Alpi;]
    4f95268436794a4d.jpg41f2e37b4816cf36.jpge02ccad29f1bd320.jpg6ac11b63966498f9.jpgf5322497822dc371.jpg3290d39d5ac50c14.jpg

    Konskie sprawy mają się tez ok, dzis był dzien jazdowy. Holda ostatnio ma strasznie dobry humor, jest po prostu wesoła, co pokazywała idąc na ring.
    Po chwili jak zobaczyła linę i halterek normalnie inny koń, stała jak ciapa, popląsała, ubrałysmy się i heja.
    Zywo było dosyć powiem, choc starałam się ostroznie bo jednak slisko a jak koń bosy to i haceli nie ma w co powkrecac, zakup butow znow odłozony na przyszlosc, ale coz, trzeba dawac radę.

    9a3503ba87b342b0.jpge055688674b398a9.jpgec795694c0678ba6.jpg

    Dzis był dzien ze poczułam po raz pierwszy na sznurkach ze mam ochotę na galop, ze wszystko z ziemi zagrało, ze dzis jest ten dzien.

    6f576a8556fc7df6.jpg5a5b01d093e3c9d7.jpg35aa17099185e40b.jpg

    No i tu człowiek dochodzi do refleksji ze jednak zawsze nie ma 100% pewnosci jak to będzie;] Pod siodłem Holda nie galopowała juz z poł roku. Więc mnie na wstępie zaskoczyła. To nie jest kon ktory bryka – a jednak nigdy nie mow słowa nigdy hihi

    dbb240dec7af3980.jpg3b76cfaf2712f205.jpg

    Przez 4 lata – bo zaraz tyle minie nam razem nigdy się nie zdarzyło nam w tym duecie:D Zdarzały się inne rzeczy ale tego nie było w reperuarze.
    Ale smiałam się bo raczej to było w kategoriach smieszne niz straszne. Kiedys po czyms takim nie zagalopowałabym ponownie, dzisiaj rozesmiana pogalopowałam dalej.
    Moj pierwszy sznurkowy galop był superowy i to kolejny dzien warty zapisania tutaj, bo dla mnie to kolejna przełamana bariera.

    Trzymajcie sie ciepło, szykujcie derki na wielkie mroziska. U nas chłopczyk juz dostał, zmierzył i dał nawet dziewczynce przymierzyc pomagajac przy tym jej językiem i zębami podajac paski;]Po czym bardzo się zdziwił ze jak to zabrali paltocik z powrotem – oby nie był potrzebny!!!

    7b340026ff0ecbad.jpg

    Pozdrowionka

    Zimno zimnica. Jak co roku dziwię się ze zrobiło się zimno, potem się dziwę ze sniegu i z tego ze marznę. Co roku ta sama bajka, i rokrocznie się z tego smieję.
    Jak zwykle wieki nie pisałam, ale tak to jest jak i nastroju i powodow brak.
    Jak pewnie większosc wie pieseczek sie nam pochorował, była i operacja i rekonwalescencja, zmartwien co niemiara wiec tym jedynie mogę sie tłumaczyc.

    fbcc0aab27533069med.jpge8a5aa3f22f12a9amed.jpg

    Za to bedzie duzo zdjęc.
    A co u nas? procz tego ze zima to po staremu, konie ofutrzone nieziemsko, pies tez i czasem patrzę i zazdroszczę ze natura nam takiego przystosowania nie dała, było by cieplej.
    Stajnia dalej ma parę gadzetow do pomalowania, ale jak zwykle doba ma tylko 24 h, i jest za krotka.
    Przestawienie czasu tez mi się wcale nie podoba;] Co roku jakos mi nie doskwierało, własna stajnia daje inną perspektywę i tak sobie rozmawialam z innymi patrzącymi z tej samej perspektywy i tez wychodzą z załozenia ze powinno się przesunąc zegarek, o 2 h, ale w drugą stronę;]
    Powrot psa do zdrowia oznacza tez powrot do szkoły, z czego bardziej się cieszę a dla nas to powrot do normalnego zycia bo niestety cięzko było z 4 zwierząt nam w domu. Bo mamy nowego fretka – a własciwie to fretek K.:D imieninowy zresztą hihi. Chrumek jest kawałem chłopa, waży 1,6 kg i ma niezłą szczękę – na szczęscie juz slady pogryzien coraz mniejsze, ogolnie chłopak coraz bardziej się cywilizuje, co nie zmienia faktu ze często z nudow leje sie ze swoją kolezanką Koko.

    d8dfea1fecfb8c03.jpga7368475e2a9b016.jpg332f7df85fa125d3.jpg6d8d4511df03ab5f.jpg7b342d3b357734c7.jpg5b9946bdf77e32c3.jpg

    Jak co roku i w tym roku zrobilismy z K. na Haloween dynie- i szczerze powiedziawszy sami bylismy pod wrazeniem tego co nam wyszło.

    40ff3802421f17aemed.jpgc83f783abaac4c75med.jpg

    Jesli chodzi o konsko – jezdzieckie klimaty, to costam rzeźbimy, kazdy po swojemu, z ziemi oboje tylko PNH, bez lonzowania, z siodła K. wędzidłowo a ja sznurkowo.

    58b26fa60cf6ab0c.jpgc2bd68a0f5eb16fa.jpg8829b2806645ca00.jpg41dfbe6f5543bb01.jpg196735794b5b923e.jpg71f6717e90251492.jpg3330946f64d91fdb.jpg483a5747ed9a126e.jpg

    Wczoraj zabawa z podkładką oklepową i wdrapywaniem sie na nią ze stołka;] Zakonczona sukcesem, co nie znaczy ze nie ma nad czym pracowac;]

    34efb7377a3a30bb.jpge5fc7e3f82556fb5.jpg7e5ed426d9a7ae1c.jpg21b5a1fcf701f5b9.jpg802a803d14494eae.jpgcb6bbabd0e39139b.jpgafd40898cdd05376.jpg3617b254bdc969f6.jpgab1490cb46b55d57.jpg6cd1a215b1b48d32.jpg

    I tak moja paplanina dobiegła konca, wszystkim zyczę by nie dali się mrozom.
    Pozdrowionka


    • RSS