konisiefajowe blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 5.2007

    W tej częsci tylko fotki, pierwsza partia w notce ponizej wraz z tekstem;]

    4aff7825322b88ff.jpga92bce21146c673e.jpga1d3a044cebace0d.jpgb036a5116b2c1402.jpg7539506649f6136e.jpg46f7b1ac747216cf.jpg78ad569c60693698.jpg562484a1b9d63acb.jpgfc286e5d1498967b.jpgffa3d83934975b5c.jpg60eb71fcd5e5ede9.jpg773265302053ed8a.jpg26478a740908bbd9.jpgc20d11ad26071bbb.jpg3d5647c47b91f617.jpgea6fae9c5a25c764.jpgacb6e07b261a1ab0.jpg5e2e7449517b54cd.jpg59d6f5addb37163e.jpg52c6819fb458c577.jpg094852c9bf885250.jpg9944f69369df462d.jpgd1f46c3627ce7d25.jpg0f709dfec8f9ea2d.jpgfca830861f67fbed.jpg2ee79e069c5f313e.jpg792e1ccfeb04c39c.jpg6d9a37f7bafcf81a.jpg4892b524a877de75.jpg963bdc4602dcf09a.jpg498805fa93349d1b.jpge138b0117f33b7a3.jpg4bb6922f4512d960.jpg8092696af57d259f.jpg28f0267e3db52305.jpge6f948b60f2c9e14.jpg

    Dawno nie pisałam, czasu brak i weny.
    Marzenia sie spełniły, 3 lata temu nie myslalam ze bede tu gdzie jestem własnie.
    I jakies przemyslenia człowieka nachodzą, ze tak naprawdę nie żałuje niczego co go spotkało, tych przeprowadzek, łez, kłotni i miejsc w ktorych spotkała go krzywda. Bo to wszystko nauczyło po prostu. Spowodowało ze ludz wiedział czego chce, zdetermionowało.
    A teraz jest super po prostu. Konie pod bokiem, kiedy chcę, i co chcę. I jednak jak to się mowi „Wolnosc Tomku w swoim domku”. Choc pracy tez nie mało, bo jak się chce by było tak jak sobie wymarzył to trzeba włozyc sporo pracy – codziennie wybierane mokre z boksu, sprzatanie kup z padoku, moczenie siana. A to wszystko zjada czas.
    Wczoraj pierwszy raz pojezdzilismy. Oboje, Karol na Drebinie, ja na Holdzie.
    Oboje z jazdy bardzo zadowoleni i chyba o to własnie chodzi.

    W sumie notka taka skrotowa, ale tak to jest jak sie nie pisze systematycznie,l to potem nie wiadomo co napisac.
    Aby nie narzekac na moj szablon proszę w komentarze wejsc – tam zdjęcia w całosci – chyba ze ktos ma chęc zrobic mi nowy;]

    a8dda36f3ca33e34.jpgaa5256172b66d112.jpgd4952edd8cf9375b.jpg5d4fddb1de15fcab.jpgf176520f29648111.jpg1e355dd621d449ae.jpgdc66f06045163db9.jpge967f62091f4a4c5.jpg9b3d12bdde73e2a6.jpgd9470c5f5fc16eed.jpg4bb8a02ef78b0302.jpg9f3cbd8056f8231a.jpgc09cd836103652b5.jpgc3e5ec7600f8ab29.jpg76b1891da3302fda.jpg451d3a8a367f701e.jpg73a646c244fceeed.jpgae40bfd18188bd5d.jpg

    3501dc50a80fa8b9.jpgd42c40f925179a00.jpgf587b329feb27d49.jpg69a423536bc667bb.jpg4099775222be45ec.jpge47b37f1383be54d.jpg08f7fc6e1ab70000.jpg23d6aa7518407682.jpg

    Tak sobie mysle, że pląsanie ma same plusy. Wycisza człowieka, daje czas potrzebny takim ludkom jak ja.
    Ale przynajmniej na takim etapie jak jestem wymaga tez pewnych „warunkow” czyli spokoju wokoł, by ludz i kon czuli sie ze sa sami a wokoł nic.
    I tak było wczoraj, idealne warunki do wsiadania 1 raz na linie.
    Trochę pobawiłysmy sie z ziemi, w sumie kon bardzo spokojny, wyciszony. Trochę problemowo z chodami bocznymi na jedna stronę ale przyjdzie z czasem.

    Potem siodłanie rozłozone na czynniki pierwsze, powoli, krok po kroku
    Wszystko tak „porozkładane” na elementy. Wsiadłam sama, bez trzymania rudej – co normalnie jest nie lada wyzwaniem bo rude nie lubi stac w stoj przy wsiadaniu, bezpieczniej jak K. mi ją trzyma a tu zonk.

    No i wczoraj moja pierwsza jazda na kantarze, i jednej linie. Kiedys nie wierzyłam ze takie cos by nastapiło, jeszcze kilka miesiecy temu bym sie w czoło popukała…Ze Holda, ze wariatka, ze sie nie uda. A tymczasem i dało sie skrecac na luznej linie, i hamulec był;]
    Stępowałysmy tak w sumie całkiem długo, potem zostałam sama bo K. wyjechał, i tez spokoj pełen.
    Na samej koncowce kobył sie spłoszył a raczej chyba ja byłam winna. Przyszły ludziki, ja sie spiełam i jakas nieskoordynowana z liną bylam. A 3.5 m lina wymaga koordynacji;]
    Ale uspokoiłam rudą, zatrzymalam do stoj, podeszłam kawałek, zsiadłam.

    Wczoraj w moim konskim zyciu był jeden z piękniejszych dni…
    Kiedy kolejna bariera została przełamana…
    66b6b32af3a99206.jpg2b0b5ee3acc294f0.jpg2b0b5ee3acc294f0.jpg3d52570f39ab2597.jpg73833155a0f8d49f.jpg53c09d68307d6f9c.jpg748c2f6706871bd6.jpg051146dc7a1cf154.jpg21c6a4044f8bf7b2.jpgcfe38494c7b60e22.jpg668ff5530ffa1428.jpg7919693539049a38.jpg6735267f9a3c1392.jpg24ca8d020772d889.jpg727e240440874d1e.jpgfc0eb6b8dd3e054f.jpg99b60b148b4e6bae.jpg3ddea02d114ebb9a.jpg7c50102ad0907dc2.jpgbabd48ef84da3046.jpgd817cd42d45b6c11.jpg

    Wrzucam troszkę zdjęc, pisac brak sił i weny
    Jestesmy w Klepaczach, jest nam dobrze, lada chwila do siebie juz.
    zdjęcia trawowo-pląsane
    Jednak doszłam do wniosku ze jednak napisze, ze nigdy tak zrelaksowanego konia jak dzis przy zabawach nie miałam, ze byłam przeszczęsliwa, jak na 1 fazę kiwania palcem w yoyo sie cofała, jaka była uwazna i jak chciala słuchac.
    I było duuuzo friendly, i pełen luz przy helikopterze, takiego luzu tez nie było.
    Az sie buzia sama cieszy.
    ad9131ae144e4cac.jpgcbfb97ef5b94c98a.jpg540fff1a3679c881.jpgcc95d9d2d7df76cf.jpg5b93957aaa34c992.jpgd3ae83029c1b29ee.jpgdfbddf925e392715.jpg024e7c1cb25bd645.jpgfb3feb5095177cbd.jpgf8f8659f3a9ff5b9.jpg539b40013e163069.jpgd3f7af595d62b217.jpgc945bd6b16acd2d1.jpgc9b4af320a0d0b68.jpg385a6fac23e5d576.jpg276ef16fc1595420.jpgef65eecf93e1f71e.jpg3ad316e811730e9a.jpgb92b304822d57367.jpg8e7686f94872c512.jpg


    • RSS