konisiefajowe blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 11.2006

    Poniewaz juz czesc sie dopominala o nowe, piszę co tam u nas.
    Z ciekawostek to jestem mistrzynią nozyczek i tak pięknie swego konia ostrzygłam ze dobrze ze włoski odrastają;]
    No cóż, musze sie nauczyć. Na szczęscie na swoim i plus tego taki ze kon nie wie jak wygląda;]
    Zwłaszcza jak są konie we mgle;]
    b51a6a4326f0f8b5.jpgf55ba7523b361104.jpg

    Na podworku pogoda jest boska, jak wiosna normalnie;]Tak więc az przyjemnie jest mimo tego ze nienawidziłam zawsze listopada.

    No i stuknął rok. Rok w miejscu w ktorym nikt nie wrozył ani dla nas ani dla własciciela zbyt długiej kooperacji. Tymczasem żyjemy, nikt nikogo nie zjadł i jest fajnie.
    W zeszłym roku dokładnie Holdziasta poznała nowe kolezanki, zakochała się w Kubanku a dla nas rozpoczął się nowy etap.

    Wracając do teraźniejszosci – jest dobrze, przynajmniej jestem zadowolona. Pracujemy, są efekty.
    Nic dodać nic ująć

    No moze jeszcze tyle ze czekam na białe pełne ochraniacze ujezdzeniowe. Akurat na co dzien;]

    3b96648264b1e343.jpg402c6f9b797835f8.jpg8e8d0bef092a4a5e.jpgadac508c74ce8996.jpgd4689cea6139ea73.jpgd7c1ae150a80de0e.jpg443c82a37676cf75.jpg9b7986558a5469fb.jpg4c85765704eb0fac.jpg0fefe39e3911c59b.jpga0554574fe375ca9.jpg02b8ad1046e49816.jpgf136b9f6cfc6cf86.jpg7538d5350ecca09f.jpg

    Na koniec gorące pozdrowienia!!!! Dla wszystkich ktorych poznałam przez ten rok w Gieniuszach no i oczywiscie dla reszty rownież;]

    Wrzucam nowe fotki od Ewy z Hubertusa. Dziękuję pięknie!!! Komentarze w poprzedniej proszę;]

    7fbca97ac01b4e65.jpge11a3654c8dd79fb.jpg22dd2b2206252bd6.jpg2879aad86f7dac74.jpg7337040d56651800.jpg8619cd5c4a99432d.jpg

    Dzis w stajni Hubertus. W sumie myśl o udziale naszła mnie dopiero wczoraj jak zrobiłam rudą na bósttwo. Ale w sumie nie do konca wiedzialam czy chce czy nie. A dokładniej nie wiedzialam czy bardziej sie boje czy bardziej sie chce;]
    Rano zrobiła mi Gosia jeszcze koreczki, reszta procz lisa pojechala w teren a ja powoli dotrłam na ujezdzalnie. Holda od samego poczatku miała wielkie ciśnienie na posiadanie dzieci z Harry Blue – naszym lisem o czym dobitnie starała się mnie przekonać. Gdy reszta dotarła z terenu zaczeła się gonitwa i moja „dyskusja” z koniem ze ja bym chciala wolniutko się przemieszczać.
    Ruda zaś miała chrapkę na podbrykiwanie, miotanie się, chody boczne i poruszanie sie w innym tempie niż przewidywał plan.

    Tak więc pokręciłam sie trochę i doszłam do wniosku, ze trzeba wiedziec kiedy sie wycofać. Ja i tak po wielu przygodach byłam z siebie dumna ze w ogole wyjechałam, ze się przełamałam. Bo dla mnie nawet to to bardzo wiele…

    Wsiadł Karollo i zdecydowanie miał parcie na kitę;]Dał Holdzie poszaleć troche.
    Niestety moze w przyszłym roku. Poganiał się, jak to potem stwierdził rudi była strasznie mendowata, zdecydowanie miała inne wizje by potem stępować, bo jak to mozna być grzecznym jak ogierzysko się kręci…

    Potem ognisko i gut bo zmarzłam mocno.
    Wrzucam trochę zdjec, słabej jakosci jak na razie, odzywajcie sie jak macie więcej.

    54958a01451de753.jpg404904b162aaa23a.jpgac9197f087bae1bf.jpg739e888e438998b6.jpg1a3494a4ed548792.jpg59606ee96527051d.jpg610570debf636249.jpgcd7f6f7980e9ab55.jpg4703d60432e94bc4.jpg29fa900976f00a34.jpgfa0f1d9464e79419.jpgeb8d553a6a62cd74.jpgS3010462.jpgS3010463.jpgS3010464.jpgS3010465.jpgS3010466.jpgS3010467.jpgS3010468.jpgS3010468-1.jpgS3010469.jpgS3010470.jpgS3010471.jpgS3010472.jpgS3010473.jpgS3010474.jpgS3010475.jpgS3010476.jpgS3010477.jpgS3010478.jpgS3010479-1.jpgS3010480.jpgS3010481-1.jpgS3010482.jpgS3010483.jpgS3010484.jpgS3010485.jpgS3010486.jpg

    No cóż, zima znow zaskoczyła drogowców…
    Ale prócz drogowcow zaskoczyła chyba całą resztę. Termobuty poszły w ruch, szkoda ze jeszcze zamowione nie przyszły co mnie denerwuje strasznie… Zbawieniem się okazały uszy do kasku. Za oknem ostro szaleje zamieć, Narnia po prostu.
    Rano jeszcze nie było zle, do stajni dojechalismy szybko nawet, konika ubralismy a tam zawierucha
    Konidło cięzko zzonkowane, no ale jak juz mielismy jezdzic to bez sensu było się cofać…
    Na łące wytrzymalismy az 20 minut hahahah
    Kon się zaraz oblepił śniegiem, nic się nawet na nim nie topiło, a mi leciało z nosa i z oczu dla wiekszej frajdy.

    Holda ma sie dobrze, prezentów procz paszy żadnych na razie nie dostała, ale na szczęście święta blisko a co za tym idzie nooooowe rzeczy.
    Marzy nam się ogłowie, ale podejrzewam ze zbierac na nie nie ma sensu bo bede zbierać jak na sztyblety;]
    Więc Święty Mikołaju;] Holda chce na gwiazdkę Kieffera model Mercedes;]

    Tak sobie myslę ze najtrudniej to chyba jest po prostu przywyknąc do pogody, bo na razie człowiek taki zszokowany jakby zimę pierwszy raz w życiu przeżywał…

    Wczoraj wpadlismy do KJB na Hubertusa, śmiesznie tak w sniegu gonitwa, było fajnie, jeszcze raz gratki dla Erieen za złapanie lisa!!!

    Na tym chyba czas zakonczyc, życząc wszystkim by nie zamarźli i się nhie dali pogodzie.

    Co nas nie zabije to nas wzmocni;]

    ea79ee04fc6cac15.jpgefd11f4f3929f5de.jpg8858a9c4c13f7b07.jpg550b13350686d2f5.jpgd9b9bb4b62513d04.jpg550b13350686d2f5.jpg4be16475cfd1f3f0.jpg54b05c5f7b897f41.jpgcf10c18ea48d5478.jpge53aba78bf86ebb1.jpgc1413aba00ca80e2.jpg270b6909c9f45a1a.jpg373fa1413b3a4332.jpg


    • RSS