konisiefajowe blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2006

    Jest mi dobrze, a dzisiaj nawet bardzo.
    Kobyły mają humory i to niestety jest ten ich „wielki mankament”
    Po dniach miłych, przyszedł dzien jazdy normalnej do połowy a po nim taki ze nie dałam rady się w ogole dogadać z rudą. Zbiesiła się, miała inny plan na jazdę a jak wzielam bat ujeżdzeniowy dostała nerwowych spazmow, zaczęła caplowac i udawała dzikiego łogra. Udało jej się wyciągac mnie jak szmatę mimo ze mordowańsko nie było długie, bo konia przejęła instruktorka. A ja miałam zakwasy hehe.
    Dzis za to było zupełnie inaczej, kon był chętny do wspołpracy, nie złoscił się na „dzien dobry” i nie buntował.
    Fajnie popracowałysmy, grzecznie słuchałysmy uwag i mam nadzieje ze chociaż częsc dotarła do naszych pustych łebkow;]

    Z innych spraw – w pracy jest ok, jestem w innym dziale i po prostu jest inaczej.
    Mam blond włosy z ktorymi była historia pełna napiecia i grozy, w wyniku ktorej są takie krotkie hihi

    P.S. Kto kojarzy „Wioskę przeklętych”?:D

    Na koniec trochę zdjęc, takie sobie one, K. mi zgubił akumulator od aparatu, a kilka miesięcy temu połamał ładowarkę więc….

    aaa i zapomniałabym
    mam kolejny nowy czaprak hihi

    c013b3b260db7079.jpg0601e6e87cca935c.jpgade55980c21a234d.jpg5d5461f49b36ba89.jpg63c13d9cd238afdc.jpg150a683fa565dcc4.jpg4f00f60ad33de64e.jpg13f731dcd6c30d6f.jpga50c64b0f3365db8.jpg

    Dawno mnie nie było, sporo zamieszania i zmian pojawiło się, nie było czasu pisać tu, czasem nie było sił by do stajni pojechac..
    Takie życie, ostatnio znow asysta na zawodach, inne zawirowania pt. nocny spacer Karola wierzchem do chłopakow;] Jeszcze raz dziękuję Wam pięknie ze przenocowaliście moją paskudę.
    Holda mnie wtedy zaskoczyła, ze jest taka odwazna, ze zasuwa po wsi ciemną czarną nocą i nic jej nie intererere.
    Szła wyluzowana jakby nie ruszało jej ze noc juz idzie. Fajnie ze nie jest zadnym wypłochem, ze dzielna kobita z niej;]

    Powoli idzie jesien, juz dzionki coraz krotsze i niestety niedługo juz bedziemy działać w stajni o zmierzchu.
    Holdencja lasencja ma się dobrze, nie przepracowuje się zdecydowanie a w swoim grafiku ma ostatnio więcej nadprogramowych terenow.
    Tak w sumie przebimbałyśmy całe lato, bo najpierw był gips, potem dochodzilam do siebie, potem wakacje, potem praca…
    Ale nie żałuję ze tak wyszło, ze tak się ułozyło, jestem zadowolona bo ruda jest fajna, wyciszona, zwykle grzeczna i jak odpuściłam to dopiero zrozumiałam ze ma być frajda a nie orka po bruku.
    Sportowcami i tak nie będziemy;]

    Na tym konczę wypocimy, wrzucam sporo zdjęć.
    Buziak
    304bd113ad8276f7.jpg0b36c3d1cb611ab3.jpg064e7cee576b444d.jpg7bcedfdfbb962c1f.jpg76b4502d11e6a489.jpgf94c886873476466.jpg7aa063a49f0f027a.jpg0c9e9108ab494b1e.jpgfe3991687a7991a3.jpg7bcedfdfbb962c1f.jpg863a15ffe04373d6.jpg855e86f4e9acfcc4.jpg180c3a6f54e5e421.jpg325ffec616226c73.jpgd65fb205bc38c117.jpg


    • RSS