konisiefajowe blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 1.2005

    Tak pisalam rok temu dokładnie:
    Nio i szczęście mnie roznosi, bo dziś przestawiliśmy konika. Holda przyjechała do Grabówki z panem Gienkiem, i super się w stajni podczas rozkuwania zachowywała, mimo, iż była wśród obcych koników. Włożyliśmy jej nowy kantar, ja przeszłam chrzest, bo nawaliła na środku korytarza i sprzątałam:)
    Zaprowadziliśmy ją do stajni obok, i tam troszkę nerwowo na początku się zachowywala,bo nowe miejsce i nie wiedziala o co chodzi. Jak się uspokoiła to ją roztarliśmy, bo była spocona i krolewna tak super dała sobie zalożyć derkę, że wszyscy byli w ciężkim szoku. Uspokoila się, zawarła przyjaźnie z kozami co stoją obok. Taka misia, wtulala się w nas ślicznie i aniol przy czesaniu.
    Nawet moja kochana mama przyjechala ją odwiedzić z marchewką, i to chyba pierwszy kmoń do którego weszła do boksu.
    A jak slonko świeciło przez okno, to tak pięknie się jej kolorek prezentował!
    Ogniście czerwone moje szczęście dzisiaj nas odnalazło!
    Tete%20de%20cheval%20Moy%20MVC-406F.jpg

    A dzis jak jest?? Nadal zakochana w Holdzie po uszy, przez ten rok starałam sie z nią spędzac na tyle dużo czasu na ile tylko moglam – co znaczy ni mniej ni więcej ze z niewielkimi wyjątkami byłam u niej codziennie.
    Poznalam ją już dośc dobrze, choć czasem nadal nas zaskakuje – jak np wtedy gdy wklądamy jej owijeczki blękitne a ona próbuje uciekać od swoich nóżek w boksie i robi zdziwioną minkę.
    Przeszłyśmy razem 2 kolki jedna paskudną, drugą trochę mniej. Były chwile przeogromnej radości jak i takie gdy łzy zalewaly mi oczy.
    kon1612.jpg

    Konisia przez ten rok też się bardzo zmieniła – okupione to cięzką pracą i naszą i jej. Coraz więcej umie choć nie spoczywamy na laurach:)

    Nasze zycie zmienilo się totalnie ale to dobra zmiana. Dzięki konikom poznałam wielu wspaniałych ludzi, wiele się od nich nauczyłam i sporo im zawdzięczam.hovar.jpg
    Dziękuję przede wszystkim Holdzi za to że jest, Karolowi za to ze jest ze mną, super znajomym ze stajni – tym małym i większym, Prezesowi i rodzince – to wcale nie podliz:) , Atomówce, stajennym chłopakom. Znajomym z innych stajni.
    No i duze podziękowania dla rodzicow za wsparie i to duchowe i wyposażeniowe:)

    Fajnie ze mam z kim dzielić radośc ze swojego szczęscia.

    Pozdrowionka róznież dla tych wszystkich nie zwiazanych ktorych zadreczam konikowymi opowiesciami!!!
    enhorning.jpg

    Bo ja po prostu jestem szczęśliwa!!!

    Sprawa przedstawia się tak, ze lada dzien zaczyna się sesja zimowa, w sumie nie mam zbyt dużo powodów do narzekania na egzaminy – bo chyba nie mam ic w tej sesji wcale gif02.gif, ale niestety musze teraz do szkoły łazić codziennie – wczesniej codziennie to byłam – w stajni:) No i trzeba pisac jakieś bzdurne prace semestralne np. MOJA DROGA DO BOGACTWA…
    Mi zostalo jeszcze jak dobrze pojdzie napisanie pracy o bezrobociu i kolokwium jutro (nie wiem czemu na przedmiot etyka muszę się uczyć zyciorysów filozofów – skoro tego typu przedmioty na studiach mialam już 3!!!!!!! – wiec po cholere uczyc sie 4 raz???!)

    Niestety jak szkoły dużo to koni gif6.gif mało. Dla mnie 2 dni bez koni to straszecznie długo a jak dobrze pojdzie to bede w stajni we srode – od niedzieli to dłuuuuuuuuuugo!!!

    Moja mama ma na reszcie internet, i teraz muszę a w sumie to chcę nauczyć ją krok po kroku co i jak. Tata też korzysta z internetu – tyle ze on przez telefon. Nawet już widział mojego bloga!!!
    Pozdrowienia Tatku jak tu wpadniesz!!!!

    No i ten telefoniusz to jest mega superowy!!!! Jak dobrze pojdzie to lada dzien dostane taki sam jak ma tata od rodziców w prezencie!!!

    cel001562.jpg
    Telefonik ten nie ma klawiatury, korzysta sie z niego za pomocą rysika, ma bluetooth, aparat cyfrowy(mozna tez krecik krótkie filmiki), mozna oglądac filmy normalne na ekranie, ma odtwarzacz mp3, gps, dyktafon.

    Po prostu mega wypas!!!!

    Zapłaciłam juz za Bal Koniarza – 29 stycznia!!! Bardzo sie ciesze ze ide!!!

    Przy okazji tej notki zapraszam na nowe blogi – dodane do linków!!!

    Całuskiatomoowka02.gif

    Ostatnia pisana notka jak zwykle sie skasowała i nie dodała więc standardowo strzeliła mnie ku…..

    Humor tez mam jakiś nie teges, trochę źle się dzis czuję, brzuch mnie boli.
    Byłam u Holdzi – mało jezdziłam z powodu samopoczucia. Ale za to spędziłam z nią kilka wspaniałych godzinek – wyczesałam łądnie – no może raczej Karol więcej czesał bo ja ostatnio znów sporo się duszę w nocy:/ Niestety mam początki astmy a to wesołe nie jest. Dzien zaczynam i koncze inhalatorkami.
    Popsikałam jej ogonek nabłyszczaczem, potem spryskałam ja całą i tak cudnie się błyszczała i pachniała.
    Na zadzie powolutku zaczynają wychodzić jej jabłka – a o tym zawsze marzyłam bo to dla mnie synonim zdrowego konia w dobrej kondycji.
    Po jezdzie zrobiłam kopytka – smarem i dziegciem i wyninianą wstawiłam i nakarmiłam ostrożnie (z uwagi na jej perypetie brzuszne) marchewką.

    A ostatnio mam srednia kondycję psychiczną- czuję teraz jak taty mi brak, sporo jakichs pieprzonych dolow mam na przemian ze stanami euforycznymi… Nic mi sie nie chce, od swiąt nie trafiłam jeszcze do szkoly, boję się o swoją magisterkę…
    Bo ja od momentu wstania z łóżka do chwili gdy zamykam oczy żyje końmi, a cierpi na tym cała reszta. Alfons.jpg

    Aj namarudziłam – choc wiem ze nie mozna tak, ale teraz choc na chwile troszke mi lżej…

    trzymajcie sie ciepłospel4.gif

    Ostatnie dni były dla mnie tragiczne, u mojego taty podejrzewano guza na nerce, a wiadomo co człowiek czuje w takich sytuacjach i jakie myśli go nachodzą….
    Że rak, że przerzuty……. Cięzko nawet mi napisać co czułam….
    No a dziś tata mial robiony tomograf i okazalo się ze taka uroda tej nerki i że jest zdrowy. To dopiero szczeście poczułam, po prostu chciałam go wyściskać do upadłego:)

    Dziś też w związku z tym dobrym niusem zrobilam zakupy: Holdzi THERMO MASSAGE, dziegć, wcierke chłodzącą i super spray odżywke do kudłów z Leoveta.

    Ale na dokladkę totalnie zaszalałam – kupiłam kask Pikeura – własnie taki!!!GPA-textium.jpg

    Bo taka jestem szczęsliwa, a tata niestety w czwartek wraca do Szwecji…

    W sumie sama nie wiem od czego zacząc -święta minęły spokojnie, przyjechal tata więc staram sie spędzić z nim sporo czasu, choć on też ma sporo spraw do załatwienia, ale już zdązyłam go zabrać do stajni i mam nadzieje ze jeszcze ze mna pojedzie – choć już w czwartek wraca:(

    Na gwiazdkę dostałam fajne rózne rzeczy m. in. czaprak taki błękitny:
    400929.jpg
    także sporo innych rzeczy – fajne ciuszki, koc z konikiem, obraz z konikiem, kalendarz konikowy i nawet foremke do ciastek konik:) Do tego jeszcze mikser, wyciskarke do cytrusów, pomadke i konturówke PUPA, torbe (to juz chyba moja 50 – mam hopla torebkowego), słodką kosmetyczkę z Hello Kitty i likier marcepanowy od babci – pychota:) Reszty nie pamiętam a sporo tego było!!!
    No i swieczki w kształcie ciasteczek:)
    gingerbreadman.gif

    Mam też nowy – stary telefonik ale za to z bajerancką obudową:)Nokia 3210 ale za to mam obudowe w słodziakowe dziewczynki:)

    Sylwester tez udał sie fajnie – dzieki dla Polanków!!!mis_love3.gif

    Na konikach sporo na Norku jezdzę i czuję ze na nim poczulam taki luz i przede wszystkim inaczej, luźniej siedzę, pełny siad fajnie idzie. No i te drobne rzeczy bardzo pomagają jak na Holdzika wsiadam. Czuję ze się wyluzowałam i przełamałam, bo jednak w mojej głowie siedzi sporo strasznych strachów o czym wie cała brygada ze stajni.

    Jednak niedobrze ciągle na jednym koniu jezdzic, nawet jak ma się własnego konia. Bo zrobił mi sie jakiś czas temu taki lęk ze tylko Rudi jest cacy a inne konie straszne są. A teraz jest juz spoko całkiem: Norka męczę, jezdzilam na Krywie, Mahomecie, na Siwej. Tak wiec otwieram się !!! I bardzo mnie to cieszy!!!

    A 29 stycznia BAL KONIARZA kto się wybiera??

    A szablon zrobila mi Asia!!!! Dzięki – jesteś niesamowita!!!!
    Pozdrowionka


    • RSS